Fantastyczna partia politycznych szachów!

Kobieta i mężczyzna. Zaaranżowane spotkanie w nowojorskim hotelu. Sygnał o potencjalnym niebezpieczeństwie. Para dyskretnie się wycofuje, odjeżdżając spod hotelu samochodem. Bez pośpiechu, aby nie zwracać na siebie uwagi. Skrzyżowanie dalej oboje giną, staranowani przez potężną śmieciarkę. Kim byli? Kto stoi za ich śmiercią? Kto jeszcze może być zamieszany w tą historię?

Biorąc do ręki pierwszy tom trylogii szpiegowskiej Makowskiego, wydawało mi się, że sięgam po historię podobną np. do Tożsamości Bourne’a, Ludluma, albo podobnych, pełnych akcji powieści Frederica Forsytha. Tutaj Autor wyprowadził mnie w pole po raz pierwszy… Bez przebaczenia jest bowiem historią o wielkich ludziach, wielkiej polityce, wielkich pieniądzach i jeszcze większych ambicjach.

Spodziewałem się także, że język i konstrukcja książki będzie równie twarda i grubo ciosana ,co doskonale wyszkolony agent specjalny. Makowski jednak zwiódł mnie po raz drugi. Książka jest napisana bardzo barwnym językiem, wręcz wysmakowanym. I jest to język adekwatny do historii, gdyż rozmowy i negocjacje przytoczone w książce są nieprawdopodobnie subtelne.

Po raz trzeci dostałem nauczkę, gdy spodziewając się skończonej historii, Autor zostawił mnie w samym środku wydarzeń, nie dając tym samym wyboru – a przecież bo były szpiegu mogłem się tego spodziewać. Drugi i trzeci tom już czekają w kolejce i nie dam z pewnością im zbytnio ostygnąć.

Bez przebaczenia jest niewątpliwie książką bardzo interesującą. Być może, nie trafi do każdego czytelnika, ale dla tych, którzy lubią thrillery polityczne, będzie prawdziwie łakomym kąskiem. Zadziwia mnie jak ten twardy facet, potrafi delikatnie, jak po pajęczej nici prowadzić dialogi. Warto pamiętać, że tam gdzie najmożniejsi tego świata, gra toczy się naprawdę o wszystko i nawet najdrobniejszy podmuch błędu lub beztroski może prowadzić do tragicznych w skutkach wydarzeń w skali światowej. To właśnie garstka najpotężniejszych ludzi stoi za światowym porządkiem, planując prezydentury, przewroty i najważniejsze wydarzenia. Planuje na kilka lat w przód i cierpliwie czeka. Czeka na dobry moment. To, natomiast, co my widzimy w mediach (które nota bene, również są przez nich kontrolowane) to tylko marionetki tańczące w rytm, dyktowany przez stojące za nimi cienie.

W mojej ocenie to bardzo interesująca, wciągająca od pierwszych stron, a co najważniejsze szalenie rzetelna dawka prozy. Wydarzenia są wyśmienicie zaplanowane i opisane. Podobał mi się również mocny, polski akcent, który, co jest miłe, stawia nasz kraj na równi z mocarstwami – przynajmniej w niektórych kwestiach.

Trzeba pamiętać, że wydarzenia opisane w książce osadzone są w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a więc wtedy, gdy agencje wywiadowcze miały wybitnie dużo pracy. Odnoszę jednak wrażenie, że przedstawione przez Autora mechanizmy niewiele od tego czasu się zmieniły.

Jeśli do tej pory myślałeś(aś), że orientujesz się w światowej polityce, to zapewniam Cię, że nie masz o tym bladego pojęcia. I jeśli chociaż część rzeczywistości wygląda tak, jak przedstawia ją Makowski, to słowo demokracja, jest tylko jedną z wielu pozycji w słowniku.

Gdyby ktoś był zainteresowany, to polecam przyglądnąć się od razu całej trylogii. Poniżej podaje linki do drugiej i trzeciej, jeszcze świeżej (premiera 18-go maja 2016) części.

 

Komentarze facebook

komentarzy: