C.J.Box – Droga ucieczki

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Pierwsze co przyszło mi do głowy po pierwszych parudziesięciu stronach to taka analogia: Weźmy książkę ‚Klient’ Grishama, odrzućmy prawnika i sądy, a rozbudujmy to co działo się wprost po tym jak ‚mały’ widział co widział. I niewiele się pomyliłem. ‚Droga ucieczki’ to solidna historia, którą czyta się bardzo dobrze i według mnie trudno doszukiwać się w niej zbędnych elementów.

Ani pomysł, ani wykonanie nie są wybitne, ale urzekło mnie to, że akcja dzieje się nie w metropolii, nie przy udziale policyjnych syren, nie w asyście pościgów i epizodów typu zabili go i uciekł, ale w spokojnej prowincjonalnej okolicy ranczerów, której rdzenni mieszkańcy od pokoleń zrośnięci są z tą ziemią i tak samo jak ona twardzi. C.J.Box opisał wszystko dokładnie tak jak to mogło się zdarzyć. Są źli ludzie, są dobrzy ludzie, są ofiary, są ranni, są zwroty emocjonalne i wszystko to jest prawdziwe. Tak samo prawdziwe, jak – mam wrażenie – wielki szacunek autora do ziemi i ciężkiej pracy w gospodarstwie.

Ciekawe było również to, że autor nie był oceniający względem osób występujących w tej historii, a także fakt, że nie dodał – amerykańskim zwyczajem happy end’ów – zbyt dużo lukru na sam koniec.

Ogólnie polecam, jeśli ktoś lubi rzetelnie opowiedziane historie.

Ocena końcowa:
3.3
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •