J. T. Ellison – Złodziej dłoni

Nie będę ukrywał, że lubię historie równie tajemnicze co brutalne. Książkę przeczytałem już jakiś czas temu i do dziś bardzo dobrze ją wspominam. Opowieść ma bardzo dobrze poprowadzoną fabułę oraz ciekawych (aczkolwiek nie wyjątkowych) bohaterów, a jako że są płci przeciwnej to i wątek miłosny się pojawia, jednak nie odciąga czytelnika od tego, co najważniejsze. Na uwagę zasługuje również aura tajemniczości, którą autorka sprytnie roztacza wokół kolejnych stron powieści. Dzięki temu ‚Złodzieja dłoni’ czyta się jednym tchem.

Swoją drogą to ‚urocze’, że seryjny morderca zawsze przy ofierze zostawia mały ‚prezencik’ w postaci dłoni.. szkopuł w tym, że dłoń nie należy do tej ofiary…

Ocena końcowa:
4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje
%d bloggers like this: