Simon Beckett – Rany Kamieni

Książka nie zbiera zbyt wysokich ocen w internecie, ale ja ją zjadłem w paręnaście godzin. Kompletnie nieszablonowa koncepcja. Właściwie można powiedzieć, że ta książka nie ma akcji. Mimo tego nie sposób jest się od niej oderwać. W przeciwieństwie do większości kryminałów jakie przeczytałem, gdzie mamy dość obszerny pogląd na bohatera i jego środowisko, a tajemnica zaczyna się ‚po drugiej stronie’, tutaj o bohaterze wiemy tyle co o bagnie w które wpadł – czyli niewiele.

Książka prowadzona jest konsekwentnie, niewielkimi dozami informacji na temat faktów i charakterów poszczególnych osób, które zawsze jednak pozostawiają niedosyt i smak na kolejną partię. Trudno się nawet domyślać jakie może być zakończenie, szczególnie że autor – z dużym wdziękiem, ale jednak – bardzo się stara aby czytelnik sam był zaskoczony własnymi osądami na temat osób pojawiających się w powieści…

Ocena końcowa:
4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje