Simon Beckett – Wołanie grobu

„- Powiedziałam mu… Po… powiedziałam, że mógłbyś pomóc.
Pomóc? Pomóc Monkowi?
– Nie rozumiem.
Sophie zerknęła nerwowo na Monka.
– On… On mówi, że nie potrafi…
– Nie, on nie mówi. Ja kurwa nic nie mówię! Ja nie potrafię! – Jego krzyk odbił się echem po małej grocie – Próbuję, ale nie potrafię! Tutaj nic nie ma! Wcześniej mnie to nie obchodziło, ale teraz obchodzi!
Monk przesunął okrytymi strupami dłońmi po głowie, szurając po szczelinie, która zaczynała już mu rosnąć na czaszce. Poruszał ustami z wysiłkiem, jakby następne słowa z niego wydzierano.
– Chcę wiedzieć co zrobiłem.”

 

Monka nikt nie chciałby spotkać na ulicy nawet w biały dzień. Facet jest ogromny, silny, przerażający, wynaturzony, brutalny, agresywny i mądrzejszy niż się wydaje. Złapany, osądzony, ale czy na prawdę winny?

Polecam, czyta się jednym tchem!

Ocena końcowa:
4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje