Stephen King – Rage (Gniew)

Jak nadmieniłem już w poprzednim wpisie, książka nie jest od kilkunastu lat publikowana na prośbę samego autora. Jako zakazany owoc, spotkała się z większą chyba popularnością niż by mogła bez tej decyzji.

Mimo, że King ma na swoim koncie wiele moim zdaniem lepszych pozycji to rzeczywiście ta powieść jest jedyna w swoim rodzaju. King ma niebywałą zdolność obserwacji i analizy małych społeczności – co z resztą widać praktycznie w każdej z jego książek. W “Rage” osiągnął bardzo wysoki poziom tych umiejętności, przelewając je na papier w sposób ciekawy i intrygujący.

Kolejny raz powiem, że u Kinga nawet największe świry zachowują człowieczeństwo. Nikt nie ma na tyle wyjątkowej powierzchowności, abyś sam/sama nie mógł spotkać takiego człowieka za rogiem swojego bloku czy domu. To zdecydowane buduje autentyczność zarówno historii jak i samych bohaterów.

Podoba mi się również to, że autor pisze swobodnie i bez żenady o kwestiach, które mniej lub bardziej świadomie większości ludzi chodziły kiedyś po głowie, ale mało kto miał odwagę się do tego przyznać a co dopiero powiedzieć na głos.

W książce “Rage” pod płaszczykiem aktu przemocy mamy do czynienia z pewnego rodzaju interesującym eksperymentem społecznym. Bardzo jestem ciekaw odczuć innych ludzi, którzy przeczytali Gniew ich osobistego, emocjonalnego odbioru głównego bohatera.

Zdecydowanie polecam, bo książka nie jest obszerna, czyta się szybko, a myślę, że nie tylko mi pozostanie w pamięci na dłużej.

Ocena końcowa:
4.8
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje
%d bloggers like this: