Tess Gerritsen – Sobowór

Będzie krótko tym razem…

Czytam sobie, czytam i myślę: „Mam Cię Tess – wiem kto jest kim już w połowie książki – dokładnie tak, jak podejrzewałem to w poprzednim tomie”. Nic bardziej mylnego. Autorka zrobiła ze mnie wyszczerzonego w nieuzasadnionym samozachwycie głupka 😉 Kompletnie nie sprawdziły się moje typy, ciężko mi również było powiązać pewne fakty, utrzymywane w separacji przez większość książki.

Początek powala na kolana – reszta jeszcze bardziej tajemnicza, jeszcze szybsza i jeszcze bardziej zaskakująca niż poprzednia część.

Czuję się mały – tyle w temacie. Świetna książka, gorąco polecam!

Ocena końcowa:
4.6
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje