Marcin Mortka – Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Prosimy nie regulować odbiorników!!! Oto dzbanek miodu w mojej krainie ciemności. Dla stałych czytelników mojego bloga będzie to szok. Jak okiem sięgnąć w moim zatęchłym i pełnym krzyczących z bólu duchów ofiar różnych zwyrodnialców archiwum, znajdują się groźne, mroczne i brutalne pozycje, a tutaj taka wstawka. Niniejszym informuję, że moja strona nie została zhakowana, a ja pozostaję przy zdrowych zmysłach.

Powód, dla którego sięgnąłem po tą książkę jest prozaiczny. Spodziewam się córeczki i w ramach przyzwyczajania jej do mojego głosu pomyślałem, że wraz z rozwojem narządów słuchu zaserwuję codziennie czytanie ‚do brzucha’.

Książeczka wpadła mi w ręce jako alternatywa dla oklepanych wierszyków i bajek, które akurat były na promocji w księgarni. Jakoś Czerwony Kapturek w miniówce ganiający sam po lesie, a w ślad za nim śliniący się wilk nie przypadły mi do gustu. To samo ze Śpiącą Królewną, która niczemu winna rodzi się z jakąś bezsensowną klątwą. Ja wiem, że to bajki z morałami i w ogóle, ale ja tam uważam, że do podobnych wniosków można dojść przez drogę usłaną psotami i śmiechami, a niekoniecznie przez gruzowisko zemsty, strachu i czarów. Chociaż i na to pewnie przyjdzie pora 😉

Tak czy inaczej opowiastki w tej książeczce są naprawdę bardzo fajne, a rubaszny wiking Tappi i jego przyjaciele z Szepczącego Lasu są przesympatyczni. Raz po raz autor wstawia jakąś życiową prawdę. Jak na pierwszy zakup tego typu uważam, że świetnie trafiłem. Pan Marcin Mortka zyskał sobie właśnie bardzo dojrzałego fana, który ma nadzieję z jego pomocą przelać swoją czytelniczą pasję na nowe pokolenie 😉

Ocena końcowa:
4.1
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •