Tess Gerritsen – Dolina umarłych

Podoba się? Udostępnij:
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia

To będzie krótki wpis, bo na temat serii Rozzoli&Isles napisałem już chyba wszystko co dało się napisać. Pani Tess trzyma bardzo wysoki poziom, rozwija swój warsztat z książki na książkę i sięga coraz to ciekawszych pomysłów.

Dolina umarłych wywleka nas wreszcie na stałe z Bostonu i w surowych warunkach, zamieszkałych przez surowych i konserwatywnych ludzi serwuje nam szereg równie surowych i mrocznych tajemnic. I o ile część wydarzeń jest dość przewidywalnych, o tyle rozwiązanie sprawy okazuje się zaskakujące. Przynajmniej w moim przypadku stało sie tak, że nie zwróciłem specjalnej uwagi na coś co koniec końców okazało się kluczowe. Krótko mówiąc zostałem wyprowadzony w pole.

Podobało mi się, że to Maura gra pierwsze skrzypce – lubię ją jako człowieka i profesjonalistkę, a jej drobne naiwnostki są urocze i dopełniają jej charakter.

Oczywiście znalazłem parę, dosłownie kilka rzeczy które poszły za bardzo ‚jak po maśle’, takie które w realnym świecie z pewnością by się znacznie bardziej zagmatwały, ale w ogólnym rozrachunku powieść bardzo bardzo na plus – póki co „Dolina umarłych” mieści się w moim top 3 tej serii.

Ocena końcowa:
4.3
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje

Podoba się? Udostępnij:
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •