Tess Gerritsen – Milcząca dziewczyna

Wyborny kawałek literatury kryminalnej. Tess rozpieszcza mnie do tego stopnia, że mam problem z wciągnięciem się w tematycznie podobne tytuły innych autorów. Uwielbiam obserwować jak rozwijają się i dojrzewają postaci. Jak weryfikują swoje poglądy prawdy życiowe.

Tym razem – w odróżnieniu od Doliny umarłych – w historii jest więcej Jane niż Maury. Tym razem bez śniegu, demonów, religii i włoskich wątków. Tym razem Tess zabiera nas w podróż do Chinatown w sam środek starodawnych chińskich legend. I to jest meritum oraz duża wartość książki.

Bardzo podobał mi się również bardzo zabieg z pierwszoosobową narracją jednej z bohaterek – to chyba debiut w tej serii chociaż pozostaje mi 1% niepewności, czy przypadkiem już tego gdzieś nie było.

Ogólnie bardzo na plus. Przez całą książkę dawkowana jest odpowiednia ilość napięcia. Czuć również, że ta część jest bardziej osobista od poprzednich, po pierwsze ze względu na pochodzenie samej autorki, pod drugie dlatego, że tematyka pobudza dodatkowo zmysły wszystkich rodziców.

Jedyne czego mi brakowało to dopełnienia wątku Maury, który został rozpoczęty, a następnie pozostawiony w próżni bez rozwiązania… Być może będzie coś o tym w kolejnej części, zobaczymy…

Żałuję, że zbliżam się pomału do końca serii, ale zdecydowanie było warto.

Ocena końcowa:
4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje
%d bloggers like this: