Joe Hill – NOS4A2

Jakiś czas temu naszła mnie taka myśl, że jak zabraknie Stephena Kinga na tym świecie to nie będę miał co czytać. Podobnie jak w przypadku grupy Pink Floyd pozostanie słuchanie ich twórczości i za każdym razem odkrywanie czegoś nowego. To jest piękne, ale świadomość, że nie powstanie już nic nowego boli…

Rozpoczynając przygodę z Joe Hill, nie oczekiwałem zbyt wiele. Pomyślałem tylko, jakże ciężko musi być dziecku tak znanej, cenionej i kultowej postaci, ponad którą wydaje się nie być już miejsca dla nikogo…

Po pierwszych kilkudziesięciu stronach zamruczałem pod nosem: „No, no… Chłopie! Nieźle Ci idzie!”. Po kolejnej setce pomyślałem sobie, że facet ma talent… Kolejne strony, kolejne słowa – serce bije coraz szybciej, coraz większe moje oczy – myślę sobie: „Chyba mam nowego idola”. Gdzieś w 2/3 książki byłem już pewien, że tak!

Pomysł na historię uważam za absolutnie fantastyczny. Wizja wykreowana przez Joe jest tak realistyczna, że ciągle mam w głowie te drzewa obwieszone ozdobami, i ten most najważniejszy i te uśmiechy niewinne, a naszpikowane rzędami ostrych jak sztylety dziecięcych ząbków… Wydaje się, że wyobraźnia autora nie ma granic.

Joe Hill odziedziczył również absolutny talent do kreowania postaci. Jest fantastycznym obserwatorem i nieprawdopodobnie wrażliwym człowiekiem. Każda istota występująca w tej książce odcisnęła swoje piętno w mej pamięci i mimo, iż odkąd skończyłem czytać NOS4A2 minęło kilka dni, potrafię przywołać imię każdej z nich i każdemu z tych imion przypisane są w mojej głowie jakieś emocje.

Jedynym małym minusem jaki mogę znaleźć jest zakończenie. Jak to się mówi „Krew z krwi” i żaden fan jego taty nie będzie zaskoczony, bo Stephen King również miewa z tym problemy. Nie jest złe, jest dobre – jednak gdy wyobraziłem sobie je jako serię obrazów to wydało mi się trochę groteskowe, trochę zbyt pośpieszne, trochę zbyt banalne jak na całą resztę. Może spodziewałem się większej interakcji między głównymi bohaterami, a jeden z nich właściwie został kompletnie pominięty w tych ostatnich wydarzeniach.

Tak czy inaczej gorąco polecam zapoznać się z tą pozycją. Jest to absolutnie obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów gatunku!

Miłej lektury i dajcie znać jakie są wasze wrażenia 😉

Ocena końcowa:
4.6
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje