Joe Hill – Pudełko w kształcie serca

Wyposażony w Rogi (uprzednio przeczytane), postanowiłem taranem wbić się w kolejną historię zaprezentowaną przez King’a Juniora, czyli Joe Hill’a. To był dobry krok…

Opowieść zdecydowanie trzyma specyficzny klimat, który jest tak charakterystyczny dla autora. Joe odziedziczył po tacie to co najlepsze, zachowując przy tym młodzieńcze szaleństwo. W każdej z przeczytanych dotychczas książek Joe czuć duszę prawdziwego rock&roll’owca.

Książka zaczyna się smakowicie. Podstarzały upadły anioł grupy rockowej, lubujący się w kolekcjonowaniu różnych dziwnych i mrocznych rzeczy, kupuje na aukcji stary garnitur. Okazuje się, że w pakiecie z ‚gajerem’ otrzymuje ducha gratis…

To, że duchy są różne każdy wie. Prawdopodobieństwo, że z przesyłki wyskoczy nasz poczciwy, przyjazny duszek Casper jest zerowe. I rzeczywiście… Zakupiona dusza nie jest przypadkowa i zaczyna w dość brutalny sposób odciskać swoje piętno na życiu Jude’a i jego otoczenia.

Podobała mi się droga jaką przebył główny bohater. Jego przemiana i wewnętrzne rozterki to meritum tej książki. Znów, jak w przypadku Rogów, nic nie jest takim jakie się wydaje. Nawiasem mówiąc książka jest na tyle dobra i wielowymiarowa, że gdyby usunąć element fantastyki i odrobinę zmodyfikować fabułę, to wyszedł by z tego niezły kryminał.

Serdecznie polecam tą pozycję. Wydaje mi się, że panowie nie założyli spółki King&Son tylko dlatego, że dzieło, które by powstało z takiego połączenia, było by zbyt dobre, aby przeciętny umysł był w stanie go ogarnąć 😉

Ocena końcowa:
4.7
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje