Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński – Śleboda

Góral to cłek niepojęty

Muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony! Państwo Kuźmińscy zaserwowali nam bardzo klejącą się opowieść kryminalną, która rozgrywa się u stóp naszych pięknych polskich Tatr.

Historia zaczyna się od tego, że młoda, krakowska doktor antropologii wpada w odwiedziny do swojej rodziny w jednej z podhalańskich wsi. Podczas pieszej wycieczki, niespodziewanie znajduje zmasakrowane ciało starego górala o – lekko mówiąc – mętnej historii. Tym samym rozpoczyna się dla nas wędrówka po góralskich prawdach, które niekoniecznie kończą się na cyganionym oscypku i chrzczonej gorzałce. Wszystko to, co dzieje się poza zdjęciami z misiem, kolejką na Kasprowy, goframi, Góralburgerami, góralską kapelą… Wszystko to, czego nasze ślepe turystów oczy nie widzą, znajdziecie w tej książce.

Bardzo podobał mi się kwiecisty język. Książkę czytałem dość powoli, bo lekko licząc 1/4 treści napisana jest góralską gwarą i niektóre zdania prostowały mi zwoje mózgowe. Jestem z południa, znam górali i ich gwarę całkiem nieźle – ale na ucho, bo czytanie to co zupełnie innego.

Autorzy bardzo sprawnie wpletli również wątki historyczne, specyfikę regionu oraz społeczności góralskiej. Jest też całkiem sporo fragmentów, przy których można się pośmiać – i za to kolejny duży plus.

A teraz trochę o fabule. Mimo, że czytam mnóstwo kryminałów, prawie do końca nie wiedziałem kto, co i dlaczego. Intryga jest bardzo mądrze uknuta, bohaterzy natomiast wyraziści i pełni emocji. Całość dopełniona jest przez nasze polskie realia i przeuroczą postać Babońki.

Co bardziej krytyczni pewnie się do czegoś przyczepią, ale ja uważam, że to kryminał na bardzo wysokim poziomie. Co więcej, „Śleboda”, to książka jedyna taka na świecie, absolutnie do przełożenia na inne realia.

Bardzo polecam zapoznać się z tym naszym rodzimym, kryminalnym dzieckiem Państwa Kuźmińskich.

Ocena końcowa:
3.9
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje