Dmitry Glukhovsky – Futu.re

Mam poważny dylemat z tą książką i być może swoją opinię wywołam burzę, gdyż FUTU.RE zbiera bardzo wysokie oceny w rankingach, a ja jednak nie jestem zbyt entuzjastycznie do niej nastawiony. Książkę czytałem bardzo długo i na raty. Dynamikę akcji mierzę wielkością wewnętrznego niepokoju. W tym wypadku mimo szybkiej fabuły, emocji u mnie zabrakło praktycznie przez całą objętość książki.

Zacznę od tego mi się niewątpliwie podobało. Wizja świata przyszłości wykreowana przez autora jest majstersztykiem. To z jaką drobiazgowością i logiką została przedstawiona Europa przyszłości zasługuje na najwyższy podziw. I mam tutaj na myśli zarówno plastyczne opisy jej ‘fizyczności’ jak i całe podłoże polityczne. Meritum powieści to tzw. “Prawo wyboru”. W świecie ludzi, którzy wygrali ze śmiertelnością podstawowym problemem egzystencji są dobra naturalne, takie jak woda i żywność oraz miejsce, którego jest jak na lekarstwo. Z tego też powodu jest każde urodzone dziecko dorasta kosztem jednego z rodziców, którzy muszą zadecydować, które z nich otrzyma zastrzyk cofający nieśmiertelność i przyspieszający starzenie. Jeśli oboje rodziców pragną pozostać nieśmiertelnymi, to jedynym wyjściem jest legalna aborcja. Nasz główny bohater pracuje właśnie w “szwadronach”, które zajmują się głównie tropieniem nielegalnych ciąż i narodzin…

Teraz trochę zmącę tą miłą atmosferę. Książka, uważam, jest okropnie męcząca i nerwowa, a bohaterowie zwyczajnie irytujący. Zastosowana przez autora narracja w osobie pierwszej jest strasznie kanciasta (a bywają przyjemne, np w cyklu Red Rising). Również aż do ostatnich rozdziałów nie potrafiłem wyłapać przesłania tej powieści. Wydarzenia wydawały mi się chaotyczne, trącące jakimś wymuszonym romantyzmem. Nie bardzo wiedziałem czego bohater chce i gdzie zmierza.

Znalezione w końcu przesłanie jest wartościowe. W egoistycznej pogoni za dobrami konsumpcyjnymi i życiem wiecznym w zdrowiu, urodzie i dostatku zapominamy o tym, co jest najważniejsze i o co ewolucja walczyła przez wieki. O rodzinie i młodym pokoleniu. Tylko młode pokolenie niesie pozytywny wiatr zmian i tylko w nim jest nadzieja na dobro i rozwój. I nawet gdyby na świecie zostali sami mądrzy ludzie… i żyli, rządzili setki lat to efekt będzie koniec końców opłakany dla ludzkości. Zacne i prawdziwe, zgadzacie się?

W filmie pt. “Miś” był taki tekst: “Chodzi o to, aby plusy nie przesłoniły wam minusów” – to jest własnie moje podsumowanie tej książki.

Ocena końcowa:
2.8
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje
%d bloggers like this: