Gard Sveen – Ostatni pielgrzym

Rok kończę w wielkim stylu. Mogę śmiało napisać, że to chyba najlepszy zagraniczny kryminał jaki mi się trafił w tym roku. Konkurencja była duża i chociaż pod względem napięcia, czy rozrywki nie jest u mnie na pierwszym miejscu, to jednak fabuła, akcja i ogrom pracy włożonej przez autora w przygotowanie tak spójnej i merytorycznej powieści wysunął tą powieść na samo czoło stawki.

Książka zaczyna się od znalezienia w lesie ludzkiej kości przez studentów medycyny. Po dokładnym zbadaniu miejsca zdarzenia okazało się, że znalezisko było częścią trzech szkieletów schowanych pod warstwą ziemi, a dwoje z ich właścicieli zostało zabitych strzałem w głowę. Pewnej wątpliwej pikanterii dodaje fakt, że trzeci szkielet należał do dziecka.

Kilka dni później, w swoim domu, w brutalny sposób ginie starszy człowiek. Na miejscu zbrodni znaleziono nóż członków Hitlerjugend, którym to właśnie dokonano szeregu niepokojących okaleczeń na ciele denata. Zmarły, jak się okazuje, był kluczową postacią ruchu oporu podczas II Wojny Światowej.

I tyle w kwestii fabuły – kto się chce dowiedzieć czy i jaki związek miały te dwie sprawy, powinien niezwłocznie udać się do księgarni i kupić egzemplarz książki.

Moje wrażenia są natomiast takie:
Gard Sveen zebrał wszystkie najlepsze cechy powieści kryminalnych, odmierzył ich odpowiednie proporcje i połączył w całość, tworząc bardzo smakowity kąsek. O ile osobiście nie przepadam za literaturą skandynawską, o tyle ta pozycja bardzo mi się podobała. Jest w niej absolutnie wszystko, czego bym oczekiwał po dziele skończonym. Akcja jest prowadzona zarówno w czasach współczesnych, jak i podczas II Wojny Światowej. Jak udało mi się ustalić, przynajmniej część osób wymienionych w książce rzeczywiście istniało. Jest zatem spore prawdopodobieństwo, że osadzone w czasie wojny wydarzenia, również nie są tylko i wyłącznie fikcją i mają swoje odbicie w rzeczywistości. Do tego warto dodać płynny język autora, całkiem sporo dyskretnie wplecionych wątków osobistych czy przemyśleń bohaterów oraz ich widoczną wyrazistość.

Co ciekawe cała historia utrzymana jest w duchu pewnego dylematu moralnego przerzuconego na czytelnika. Oczywiście zabójca zostaje ustalony… Ocenę jego czynu, autor pozostawia jednak nam.

Z czystym sumieniem gorąco polecam!

 

Ocena końcowa:
4.8
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje