Lawrence Osborne – Ballada o drobnym karciarzu

Tym, którzy obserwują moje książkowe podboje, wybór takiej pozycji jak “Ballada o drobnym karciarzu” może wydać się co najmniej dziwna. Nie myślcie jednak, że na kryminałach i krwawych historiach mój gust literacki się kończy. Już od dłuższego czasu miałem ochotę na odrobinę wyższej kultury i wreszcie udało mi się ów głód zaspokoić.

Tytuł książki sam sugeruje z czym będziemy mieli do czynienia. Rzeczywiście książka jest o hazardziście i z pewnością jest to ballada. Autor opowiada historię człowieka, którego życie opiera się na odwiedzaniu kasyn w Makau w Chinach. Makau było pierwszą i najdłużej istniejącą europejską kolonią na terenie Chin. Początki kolonii sięgają XVI wieku, kiedy w Makau osiedlili się pierwsi portugalscy kupcy. Obszar ten był zarządzany przez Portugalczyków aż do przekazania go Chinom 20 grudnia 1999 roku i nadania mu statusu specjalnego regionu administracyjnego. Makau jest położone 60 km na południowy zachód od Hongkongu i 145 km na południe od Kantonu. Terytorium specjalnego regionu administracyjnego obejmuje półwysep Makau oraz wyspy Taipa i Coloane połączone ze sobą obszarem Cotai, który powstał w wyniku prac osuszeniowych. Warto również nadmienić, że Makau jest najgęściej zaludnionym obszarem na świecie, o gęstości zaludnienia wynoszącej ponad 18 tysięcy osób na kilometr kwadratowy. Gospodarka Makau opiera się przede wszystkim na turystyce; 14,6% wszystkich pracowników jest zatrudnionych w hotelach i restauracjach, a 10,3% pracuje w branży hazardowej.

Powyższe informacje wydają mi się dość istotne, gdyż w książce bardzo wyraźnie wyczuwa się atmosferę przeludnienia, mnogości przybytków rozkoszy i hazardu oraz kliniczne wręcz ukierunkowanie na obsługę ludności napływowej. Autor raczy nas kwiecistymi opisami miejsc pełnych przepychu oraz wykwintnych dań serwowanych za niebotyczne pieniądze.

I to jest fasada tej historii. Jeśli jednak zechcemy zajrzeć głębiej, zobaczmy pełną samotności historię uzależnionego od hazardu, pozbawionego celu człowieka, który sam nie wie czy większą satysfakcję daje mu wygrywanie czy przegrywanie. Lord Doyle ciągle miota się między stanami ekstatycznej euforii i głębokiej depresji. W końcu spłukany i wycieńczony, będący na granicy życia i śmierci spędza kilka dni z poznaną przypadkowo prostytutką, co powoduje w nim dziwną przemianę. Doyle zaczyna funkcjonować jak w narkotycznym śnie. Nie bardzo wie co robi i dlaczego. Jego ciało zachowuje się jak podczas postępującej, ciężkiej choroby. Wszystko to, aby w końcu wygrać. Pozostaje tylko pytanie: co wygrać?

Do tej pory mam problem z ustaleniem, czy ta kobieta rzeczywiście istniała, czy tylko była wytworem jego wyobraźni. Właściwie nie jestem pewny, czy sam Dole istniał. “Ballada o drobnym karciarzu” przenosi nas w liryczny, emocjonalny oraz pełen metafor i malowniczych opisów świat. Książka jest napisana pięknym, melodyjnym wręcz językiem i zdecydowanie zachęca do delektowania się każdym słowem.

Jeśli komuś bliska jest twórczość Dostojewskiego, z pewnością znajdzie dużą przyjemność podczas spotkania z Lordem Doyle.

Ocena końcowa:
4.4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje