Artur Urbanowicz – Gałęziste

Mam koło domu dość duży, jak na miejskie warunki park. Mam też psa. Z psem wychodzę na wieczorny spacer zaraz przed snem. A że jestem istotną nocną, to zazwyczaj jest to ok drugiej w nocy. Park jest słabo oświetlony. W zeszłym roku znaleziono w nim trupa. Mój pies daje mi (złudne, gdyż pół za pół parówki by mnie sprzedał) poczucie bezpieczeństwa. Ale chodzimy tam. Również w nocy. Robię to dla niego. I dla siebie. Park co noc jest inny i inne obrazy maluje w mojej wyobraźni. Czy lubię dreszczyk emocji? Tak, dlatego tam chadzam, mając nadzieję, że nigdy nie skończę jak ten nieszczęśnik z zeszłego roku.

Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że w omawianej książce atmosfera głębokiego lasu jest kluczowym elementem.
Gałęziste jest debiutem Artura Urbanowicza. Bardzo długo zajęło mi zabranie się za tą pozycję, a jeszcze dłużej napisanie tego tekstu. Ot, zwykłe życiowe zawirowania, które wypchnęły mnie z codziennej czytelniczej rutyny. Samą książkę pochłonąłem natomiast w trzy wieczory, mimo że jest to chyba najdłuższa powieść grozy polskiego pisarza (pomijając serie oczywiście) ostatnich lat.

Autor idealnie trafił w mój gust. Uwielbiam książki z bujnymi opisami otoczenia oraz rozciągniętą, aczkolwiek dynamiczną akcją. Bardzo sobie cenię rozbudowany plan obyczajowy, bo to świadczy o doskonałym zmyśle obserwacji Autora. Kolejnym atutem jest granie na emocjach i wyobraźni czytelnika. Lubię, gdy fabuła pozostawia duży margines do ‘dowyobrażania’. Każdy z nas jest inny i każdy ma inne lęki. To powoduje mnogość możliwych interpretacji. To jest miłe i w mojej ocenie świadczy o dużym szacunku do czytelnika.

Historię przedstawioną w powieści, budowanie akcji, napięcia i sylwetek bohaterów uważam za wręcz wzorcowe. Książkę, mimo miejscami dość dużej ilości wylgaryzmów, czyta się bardzo płynnie, co dla większości debiutantów jest bardzo trudne do osiągnięcia. Miałbym kilka pomysłów na porównanie tej książki, do tytułów innych autorów, także tych najbardziej znanych, ale celowo nie będę ich podawał, żeby nikomu nic nie sugerować.

Po lekturze „Gałęzistego” z niecierpliwością czekam na kolejną książkę tego autora, a z tego co wiem jej premiera będzie już niebawem.

Ocena końcowa:
4.4
  • Pomysł
  • Język
  • Akcja
  • Emocje