Szósty Patrol – Siergiej Łukjanienko

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Człowiek bywa w różnych miejscach, ale zapewne każdy ma takie, w których czuje się jak w domu. Podobnie jest z książkami. Seria „Patrole” Siergieja Łukjanienki, jest dla mnie takim właśnie czytelniczym domem.

Bardzo długo zwlekałem z przeczytaniem Szóstego Patrolu. Głównie ze względu na świadomość, że to jest ostatnia część i po ostatniej kropce, podróż z Antonem Gorodeckim dobiegnie końca. Cała seria jest w mojej ocenie rewelacyjna i – co niespotykane – bardzo równa. Ty razem Anton zostaje uwikłany w cały szereg zdarzeń, których skutkiem może być zagłada świata. Ze względu na dość specyficzną – kto czytał ten wie – konfigurację rodziny Gorodeckich, oczywiście są oni jedynymi, którzy mogą ocalić ludzkość. Trąci Hollywoodem? Być może, ale w wykonaniu prozy Łukjanienki, dzieje się to tak naturalnie, że zupełnie nie razi.

Co mnie zdziwiło, to fakt, że szósta część patroli jest zdecydowanie bardziej polityczna niż poprzednie. Można by właściwie powiedzieć, że to thriller szpiegowski w świecie wampirów, wiedźm i wilkołaków. Autor serwuje nam skomplikowany układ sił, wzajemne ich zależności oraz wysublimowane sposoby negocjacji i lobbingu. Tym samym, Zmroku jakby znacznie mniej. Trochę szkoda, ale dzięki temu, całość jest szalenie interesująca i podążając za cyklem, można obserwować ewolucję tej historii. Zdecydowanie wolę takie rozwiązanie, niż kilka tomów napisanych na jedną modłę.

Kiedyś, w jakimś komentarzu, napisałem, że Cykl Patrole, to taki słowiański Matrix, z wódką i ogórkiem kiszonym w tle. Podtrzymuję to nadal, z tym że warto pamiętać, że Łukjanienko jest mądrym gościem i w jego książkach można znaleźć wiele uniwersalnych i prawdziwych konkluzji i przemyśleń.

Jako, że o Patrolach u mnie dawno nie było, to jestem zmuszony się powtórzyć: Polecam absolutnie każdemu. Seria patrole jest bardzo uniwersalną historią. Odnajdą się w niej ‚fantaści’, ‚grozowicze’, ‚obyczajowcy’ i ‚kryminaliści’ ( 🙂 ) – i to bez względu na wiek. Łukjanienko operuje miękkim, wschodnioeuropejskim językiem i sprawnie wplata akcenty humorystyczne, bardzo dla nas, Polaków czytelne. Osobiście żałuję, że to już koniec…

Moja ocena
Ocena końcowa:
85%
85%
  • Pomysł - 90%
    90%
  • Język - 80%
    80%
  • Akcja - 85%
    85%
  • Emocje - 85%
    85%

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •