Jeśli mam być szczery to na każdy kolejny tytuł zawierający “kobieta/dziewczyna w/na/o/itp…” dostaję alergii. Jeśli jeszcze na okładce widnieje znane nazwisko, które taką książkę rekomenduje to doznaję szoku anafilaktycznego. Dość długo nie mogłem zabrać się za tę książkę. Zebranie się do napisania o niej opinii zajęło mi jeszcze więcej czasu. Natomiast sam akt czytania to zupełnie inna bajka, bo gdybym tylko miał odpowiednie warunki, pewnie przeczytałbym ją w ciągu jednej sesji.

Rzeczywiście coś w tym jest, że jest “nieodkładalna”. Nie mam wrażenia, że to jest jest historia, która wywróciła mój świat do góry nogami, nie sądzę też żeby została w mojej głowie na lata, ale jednak ciężko było się oderwać. To trochę jak w przypadku średnio atrakcyjnej osoby, od której jednak z jakiegoś powodu nie potrafimy odwrócić oczu i z fascynacją próbujemy dociec w którym miejscu zamontowany jest “ten magnesik”.

Anna, główna bohaterka jest szanowaną panią psycholog, która w wyniku traumatycznego wydarzenia, sama zostaje zakładnikiem swoich lęków, natręctw i uzależnień. Całymi dniami, przesiadując w domu, żyje życiem trochę swoim, a trochę życiem podglądanych sąsiadów. Od tego miejsca już jest dość blisko do momentu, w którym zobaczy coś, czego widzieć nie powinna, prawda? I tak się właśnie dzieje. Pozostaje jeszcze pytanie, kto uwierzy kobiecie z żółtymi papierami?

Autor uchylił przed czytelnikiem również inne okno. Prowadząc akcję praktycznie w jednym miejscu, z ograniczoną liczbą bohaterów, pozwala podglądać to, co dzieje się w psychice Anny. Ja jestem wielkim fanem okienek w głowach bohaterów. Jest to dla mnie główna wytyczna jeśli chodzi o to, czy kreacja jest wiarygodna czy nie. Tym razem wyszło bardzo dobrze i realistycznie.

Wciąż nie potrafię uchwycić, gdzie jest zamontowany wspomniany na początku mojego tekstu magnesik, ale z pewnością gdzieś w tej historii się znajduję. Mimo, że fabuła jest dość mocno oklepana, to jednak A.J.Finn jakoś udało się wyciągnąć z niej wyjątkowość.

W mojej ocenie “Kobieta w oknie” to nie jest książka rewolucyjna, ale ciekawa, wciągająca i z pewnością godna polecenia.

Moja ocena
  • 75%
    Pomysł - 75%
  • 80%
    Język - 80%
  • 80%
    Akcja - 80%
  • 85%
    Emocje - 85%
80%