Przyszedł czas na podsumowanie trylogii spod pióra Hugh C. Howey’a. Ta przerażająco prawdopodobna historia wykiełkowała z opowiadania jak pierwsze ziarno zboża po zagładzie nuklearnej. Jestem zachwycony każdą jedną stroną tego prawie 1700 stronicowego dzieła. Gdyby ktoś mnie zapytał jaki typ fantastyki jest mi najbliższych, to trylogia Silos zajmuje miejsce na podium.

Aby lepiej zrozumieć fenomen Pyłu, należy przypomnieć, że tom drugi nie jest wprost kontynuacją przygód bohaterów z części pierwszej. Jest pewnym etapem życia stworzonego przez autora świata, jednak wszystko spina się dopiero w Pyle. To bardzo przytłaczająca, ciemna i cuchnąca stęchlizną wizja społeczeństwa zamkniętego w podziemnym bunkrze, manipulowanego w okrutny sposób w imię chorej idei. Warunki na zewnątrz są wciąż krytycznie trujące, nie pozostawiając nadziei nawet najbardziej nie godzącym się ze swoim położeniem jednostkom. Ale czy na pewno?

Pył (jak i cała trylogia) to historia o wizji, determinacji, przyjaźni, i wielkiej nadziei. To miniatura historii ludzkości w obliczu takich wydarzeń jak np. okupacja, spakowana w jeden głęboki, cylindryczny i zakopany budynek.To historia o ludziach bez moralności, ale także tych z powołaniem i charyzmą potrafiącą wbrew wszystkiemu porwać innych do działania. W mojej ocenie – o czym wspominałem w recenzji Zmiany – to co stało się w trylogii Silos jest więcej niż prawdopodobne. W zasadzie Autor nie posłużył się niczym, czego już nie znamy, nad czym nie pracują naukowcy i co może być w niewłaściwych rękach realnym zagrożeniem. Mechanizmy polityki ukazane są bezczelnie realistycznie. Dodatkowo Autor nie narzuca jednoznacznym opinii o swoich bohaterach. Opisywaniem ich czynów pozwala nam samodzielnie stworzyć sobie ich portrety psychologiczne. A jest co składać, uwierzcie mi.

Z wiadomych względów nie mogę podać zbyt wiele szczegółów, nie zdradzę również jak książka się kończy. Zaryzykuję jednak dość śmiałą teorię, że gdyby zakończenie wyglądało ciut inaczej, to mogłoby być fantastycznym wstępem do przygód Rolanda z Mrocznej Wieży Kinga. Zaintrygowani?

Z niecierpliwością czekam polskich wydań The Apocalypse Triptych tego Autora. Silos był świetną przygodą i czuję smutek, że już więcej nie spotkam się z jego mieszkańcami. Jednocześnie cieszę, się że znaleźli to, czego szukali 🙂

Moja ocena
  • 98%
    Pomysł - 98%
  • 90%
    Język - 90%
  • 90%
    Akcja - 90%
  • 95%
    Emocje - 95%
93%