Spektrum (każdy myśliwy pragnie wiedzieć) – Siergiej Łukjanienko

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

 

Cholera, ale to było dobre. Siergiej Łukjanienko kolejny raz nie dość, że nie zawiódł, to jeszcze umiał zaskoczyć. Spektrum to książka dość leciwa, ale to tak bardzo aktualna, aż nie chce się momentami wierzyć.

Fabuła opiera się na wątku kryminalnym, a że Autor to miłośnik s-f to nasz łowca, przemierza różne światy w celu jej rozwiązania. W czasach gdy wszyscy krzyczą więcej i więcej, szybciej i szybciej, brutalniej i bardziej krwisto, Łukjanienko udowadnia, że można napisać nieśpieszną historię, bez morza krwi, za to z przesłaniem i tyloma wątkami filozoficznymi, że nawet nie będę starał się ich tutaj wymienić, bo nie starczyłoby mi dnia.

„Myślenie jest trudne, bolesne i niebezpieczne. Jeśli nie ma na świecie nieznanych niebezpieczeństw – nie musisz myśleć.”

Na uwagę zasługuje fakt, że mimo dość szalonych pomysłów na obce cywilizacje, żadna z nich nie jest aż tak postrzelona, żeby nie była choć trochę prawdopodobna. Dążę do tego, że Łukjanienko każdą z nich zbudował na bazie takich czy innych właściwości, które już poznaliśmy i zbadaliśmy. Żadnej z jego koncepcji nie da się kategorycznie odrzucić jako kompletnie niemożliwej do zaistnienia w odpowiednich warunkach.

Rdzeniem tej książki są jednak relacje międzyludzkie i międzyrasowe, międzypaństwowe i ‚międzyplanetarne’ oraz poszukiwanie powodów i sensu istnienia, Kreacja kluczników jest czymś absolutnie fenomenalnym, a dziwne istoty (z resztą to wizytówka Łukjanienki, bo już n-ty raz to u niego spotykam) robiące tak zwyczajne rzeczy jak picie czaju, czy pędzenie bimbru, tworzy nieprawdopodobnie swojski i przyjemny, a momentami zabawny klimat dla całej historii.

„Nie było to pół litra, co nieuchronnie pociągnęłoby za sobą kontynuację, ani litr, na co mogą pozwolić sobie ludzie młodzi i beztroscy. Było to zero siedem, jak przystało na kulturalnych, mało pijących Rosjan, którzy nie mają zamiaru siedzieć do późnej nocy i straszyć sąsiadów pieśniami chóralnymi.”

Spektrum to książka, która zdecydowanie prowokuje do myślenia. Gdzieś czytałem, że to książka, dla tych którzy szukają sensu.

Mocno, mocno polecam!

 

Moja ocena
Ocena końcowa:
91.3%
91.3%
  • Pomysł - 95%
    95%
  • Język - 95%
    95%
  • Akcja - 85%
    85%
  • Emocje - 90%
    90%

Podoba się? Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •